Kierownik Terminala
Marek Wiśniewski
Od rampy do zarządzania terminalem
Marek pracuje w Reocus Distribution od września 2016 roku. Zaczynał na magazynie, więc dokładnie wie, jak wygląda praca przy rozładunku tira, gdy goni czas. Dziś zarządza zespołem 11 osób w naszym centrum w Pruszkowie. Nie lubi lania wody i pustych obietnic. Dla niego liczy się to, żeby rano na terminalu wszystko grało, a każdy kierowca wyjechał z kompletem dokumentów w niecałe 35 minut. Marek pilnuje, żeby w Reocus Distribution towar miał jechać, a nie stać.
Jego dzień zaczyna się o 6:15 od przeglądu planu dostaw na dany dzień. Obsługujemy średnio 38 pojazdów na dobę, co wymaga precyzji w rozstawianiu aut pod konkretne rampy. Marek osobiście nadzoruje trudniejsze operacje, jak przeładunek towarów ADR czy towarów wymagających nałożenia polskich znaków akcyzy. W marcu zeszłego roku jego zespół nakleił etykiety na 12 450 butelek w ciągu zaledwie jednej zmiany, co pozwoliło klientowi uniknąć kary za opóźnienie w dostawie do sieci handlowej.
W pracy stawia na proste faktury i jasne zasady. Jeśli mówi, że auto będzie gotowe do drogi o 14:00, to zazwyczaj jest gotowe o 13:45. Marek wie, że w logistyce każda godzina przestoju to konkretna strata pieniędzy, około 180-250 złotych dla przewoźnika. Dlatego w Pruszkowie skróciliśmy proces cross-dockingu do niezbędnego minimum. Towar wjeżdża jedną stroną, jest segregowany i w ciągu maksymalnie 4,5 godziny wyjeżdża w dalszą trasę do Niemiec lub Kazachstanu.
Prywatnie Marek to konkretny gość. Mieszka pod Pruszkowem i od 8 lat w wolne soboty majstruje przy starym motocyklu w garażu. To samo podejście przenosi do terminala — jeśli coś nie działa, trzeba to naprawić szybko, a nie o tym dyskutować. (Swoją drogą, Marek zawsze powtarza, że najlepsza kawa w Pruszkowie jest u nas w kantynie, zapraszamy). Zna się na robocie w terminalu jak mało kto i nie boi się wziąć skanera do ręki, gdy przyjdzie nagłe spiętrzenie pracy.
Dla klientów Reocus Distribution Marek jest osobą pierwszego kontaktu w sprawach operacyjnych. Pomagał już 47 firmom w ustawieniu płynnych dostaw drobnicowych. Nie obiecuje cudów, ale gwarantuje rzetelność. Cło bez zbędnych nerwów to jego specjalność — dopilnuje, aby każda deklaracja celna była wypełniona bez błędów, co skraca czas kontroli o połowę. Jeśli szukasz kogoś, kto zajmie się Twoim towarem bez zbędnego gadania, Marek jest właściwym człowiekiem.